Noce wampirów Cz. III

Moi kochani, zanim przejdziemy do naszej historii muszę się przedstawić. Nie jestem Markiem, który o tym zapomniał i podał swoje imię „na marginesie” drugiej części.

Jestem Sonia, to znaczy Zofia, ale nikt tak się do mnie nie zwraca. Od kilku lat wampirzyca.

Poznaliście mój wygląd w drugiej części. Ale jako wampir trochę się zmieniłam. Nadal jestem niska i szczupła, ale moje, nazwijmy to kobiece walory się zaokrągliły. Poruszam się też z o wiele większa gracją i jestem jeszcze bledsza. Mam teraz cerę koloru kości. Włosy są długie aż do pośladków, proste i wyglądają jakby były złotymi nićmi. Usta są krwistoczerwone, a oczy… Marek twierdzi, że ich szaroniebieski odcień jest fascynujący. Zabawne. Mówi się, że nic się w życiu nie dostanie za piękne oczy. Ja dostałam nowe życie. Jestem piękna, tak mi przynajmniej mówią. Moim ulubionym kolorem jest niebieski i to w nim jest większość moich ubrań.

Moi Kochani, skoro już wiecie o mnie to i owo przejdźmy do opowieści. Czytaj dalej Noce wampirów Cz. III