Obserwator

Wyobraź sobie wielką, latającą gałkę oczną obrośniętą dziesiątkami macek, każda zakończona osobnym okiem. Bod nią szeroka paszcza z ostrymi jak brzytwa zębiskami. Skórę ma twardszą niż dębowa kora, a szybki i zwinny  jak kot! Tak właśnie wygląda Obserwator. Istota pradawna, potężna i cholernie brzydka.  Każda z nich jest z natury zła, potrafi kusić potęgą, bogactwami… jej spojrzenie omamiło wielu! Oddali jej swe dusze, skuszeni obietnicami. Głupcy! Obserwator nie dba o ludzi, dla nich jesteśmy jak pluskwy, czasami użyteczne, przydajemy im się… ale jesteśmy tylko zwykłymi pluskwami! Wielu chciało ich pokonać, wizja bogactw i sławy kusi. Głupcy! Nikt, powtarzam nikt nie wygra w starciu z tymi potworami, ze tak powiem, oko w oko! Trzeba podstępu, sprytu i magii. Słyszycie? Magii!!! I to nie byle jakiej. Tylko zaklęta broń i potężne czary mogą je zranić. Nie zaskoczysz ich w nocy bo nigdy nie śpią, wyczuwają żywych na sto kroków a na magię reagują  jak ja na gołe kobitki! – spojrzał wymownie na gospodynie i rozmarzył się. Na twarzy wykwitł mu obleśny uśmiech. Po chwili odchrząknął i kontynuował. – Można jednak je oszukać. Wojownik może spróbować blokować ataki lub rozproszyć jego koncentracje. Albo oślepić! Wzrok to ich najmocniejszy i najsłabszy zarazem punkt. Pozbawiony wzroku straci swoją największą przewagę. Ale to nie takie proste, o nie. Czytaj dalej Obserwator