Wspomnienia z Cervadii – odcinek 2

Szeregi zaszeleściły poruszając się lekko, teraz dopiero pojawiły się wątpliwości. Właściwie od czasu przybycia w to miejsce na skraju lasu, czyli od ponad trzech miesięcy, nie mieli informacji o postępach rewolucji. Zostali wysłani, kiedy była jeszcze w zalążku, nie wiedzieli nawet o co walczą rewolucjoniści.

Kiedy oddział gustiana przygotowywał się do opuszczenia umocnionych stanowisk, w sztabie panowało wielkie poruszenie. Siedzibą głównych dowódców był stary fort Zairim mieszczący się prawie trzydzieści kilometrów na wschód od obozu Yorgo. Fort ogrodzony był palisadą. Cały kompleks na planie kwadratu otoczony był zaostrzonymi palami ustawionymi tak, że żaden, choćby najbystrzejszy koń nie mógł ich przeskoczyć. Przed palisadą, jak wstęga, ciągnęła się fosa o stromych brzegach, prawie prostych. Szeroka na ponad pięć metrów, a głęboka na trzy. Nad utrzymaniem wody w fosie na tak suchym terenie pracowali miesiącami najwybitniejsi architekci Cervadii. Fort Zairim był dumą Cesarza. Czytaj dalej Wspomnienia z Cervadii – odcinek 2