Procrast – początek powieści

Księżyc, często zerkałem na niego podczas nocnych aktywności, jednak nigdy nie był on tak jasny jak tamtej nocy- tak mi się przynajmniej wydawało tego dnia. Dokładnie tak moi mili, zdaje się, że noc w którą zmieniło się całe moje życie powinno dostarczać mi więcej wspomnień, mnie w pamięci utknął jednak głównie ten blask. To znaczy jeśli mówić o widokach, bo to w ten wieczór po raz kolejny kobieta powiedziała mi, że nie chce ze mną być. Głupota, oklepane ktoś powie, jednak gwoli ścisłości nie chodzi tutaj o żadną moją wielką miłość życia, nie chodzi też o złamane serce czy żal- bo i to oczywiście i naturalnie pojawiło się wraz z tą sytuacją. Chodzi tylko o to co nastąpiło po tym dniu. Kiedy po rozstaniu z nią udałem się pod jeden ze starych dębów w pobliskim lesie po czym udałem się do domu. Standardowo upiłem się z najlepszym przyjacielem, poegzystowałem jak niegdyś przez parę tygodni i wtedy zdałem sobie sprawę, że coś się zmieniło. Coś zmieniło się we mnie i w moim podejściu do życia. Być może trafniej będzie- ktoś zmienił.

Czytaj dalej Procrast – początek powieści

Głos Prawdy II

Wszystko przebiegło stanowczo za szybko. Nie minęło nawet kilka dni od ucieczki, a Mścicielka znów zabiła. W całym Imperium mówiło się o niezwykłej kobiecie. Niektórzy twierdzili nawet, że widzieli ją gdzieś w okolicach miejsca zbrodni, ale niewiele miało to wspólnego z prawdą, Agraena była już daleko.

Mały targ w równie maleńkiej wiosce także rozbrzmiewał mnóstwem plotek. Wiele z nich dotyczyło zabójczyni, choć niektóre były tak niedorzeczne, że nawet prości ludzie traktowali je z przymrużeniem oka. Mimo to dwie przekupki wciąż rozprawiały o tajemniczej morderczyni.

– Ciekawe, gdzie teraz przebywa – mruknęła jedna z nich, rozglądając się dookoła, jakby to właśnie tu miała ujrzeć groźną kobietę.

– Nie wiem – odparła druga. – Mam jednak nadzieję, że nie tutaj. Zresztą, po co miałaby się tu pojawiać?

– Dzień dobry – odezwała się nagle młoda klientka, podchodząc do stoiska pierwszej sprzedawczyni. Była za młoda, by wziąć ją za Mścicielkę, więc obydwie panie powitały ją uprzejmie.

– Witam. W czym mogę pomóc?

– Szukam prowiantu na parę dni i kilku nowych ubrań. Prosiłabym też o jakąś radę w sprawie podróży.

– Oczywiście. Prowiant zaraz przyniosę, a ubrania to stragan mojej sąsiadki. Co do rad, to chętnie zaprowadzę panią na posterunek, tam zawsze są najlepiej poinformowani.

– Bardzo dziękuję. Na razie może przejrzę ubrania i zastanowię się, co dalej. Czytaj dalej Głos Prawdy II