Szeptem przez las

Szeptem przez las

            Lisa i Gred byli dobrymi przyjaciółmi często spotykali się na drodze idąc do cerkwi na liturgię. Rozmawiali o swoich trudnych sytuacjach i przygodach. Lisa ufała Gredowi zwierzając się mu z każdego problemu. Pewnego ciepłego wieczoru do domu Lisy ktoś zadzwonił dzwonkiem do drzwi. Gdy otworzyła drzwi z zaskoczeniem powitała Greda mówiąc cześć myślałam że to mama. Gdy wszedł do jej domu , zaparzyła herbatę i zasiedli do stołu by porozmawiać. Co cię sprowadza do mnie . Czy wybrała byś się ze mną  na spacer jutro nad ranem ? Lisa rozmyślając propozycję zgodziła się mówiąc ale pod jednym warunkiem Gred odpowiedział jakim? Pozwolisz że ja wybiorę trasę spaceru. Gdy Gred to usłyszał poczuł obawę bo wiedział że Lisa lubi adrenalinę i kocha ekstremalne przygody.

Następnego ranka Gred przedwcześnie przygotowawszy się na spacer wypił szklankę herbaty z miodem i ruszył w drogę do domu Lisy ,gdyż od jej domu miał zacząć się spacer.  Gdy zbliżał się do jej domu zauważył ją pod drzewem gotową do drogi. Przyspieszając tempo marszu doszedł do niej i spytał ty już gotowa. Tak. A niczego nie zapomniałaś. Nie wszystko wzięłam. Podczas drogi Gred zapytał to w końcu dowiem się gdzie idziemy? Lisa z powagą na ustach powiedziała idziemy przez Jarzynowe wzgórze nad Wąskim Potokiem do Lasu zgrzytających Świerszczy. Po chwili dodała podobno tam rosną najpiękniejsze kwiaty w dolinie słoneczników. Szli tak dwie godziny aż dotarli na Jarzynowe wzgórze tam rozbili namioty i rozpalili ognisko bo ciemniło się. W drugi dzień ich wędrówki znaleźli w swoim plecaku z prowiantem żmiję zygzakowatą która jest najniebezpieczniejsza z wszystkich drapieżników na tych obszarach jej ukąszenie groziło  tragiczną śmiercią. Więc Gred wziął niedopalone drewno z ogniska i posłużył się dymem by odgonić tego węża. Po odzyskaniu zapasów kontynuowali podróż. Gdy dotarli nad Wąski Potok napotkali strażnika który zażądał od nich 2 dukaty od osoby na sadzonki kwiatów na tereny lasu zgrzytających świerszczy ponieważ one były najcenniejszym dobytkiem tutejszych mieszkańców  . Gdy dokonali zapłaty przeprawili się przez wodę. W momencie gdy dotarli do celu. Lisa powiedziała zerwę jednego na pamiątkę. Gdy sięgała po kwiat pewien starzec zatrzymał ją i ostrzegł by tego nie robiła gdyż kwiatów pilnują kamienne szerszenie i chociaż jest ich dużo to ich czujki wyczują nawet jedno zerwanie. A po za tym by to się nie stało musi go zerwać rodowity mieszkaniec tej krainy Grzybol Gronostajny. Bo tylko on potrafi skontrolować kamienne szerszenie. Mieszka on ma krańcu lasu zgrzytających świerszczy. Lecz droga przez las była długa i kręta przez co łatwo można się zgubić, więc udaliśmy się do tawerny w której łatwo zdobyć różne informacje. Spytaliśmy się Szynkarza o kontakt do najbliższego przewodnika. Nie było łatwo Lisa i Gred musieli wydać ostatnie dukaty by zyskać te informacje. W końcu odnalazłszy przewodnika ruszyli przez las . Gdy dotarli do Grzybola Gronostajnego ,okazało się że jest to bardzo sympatyczny i uczynny mężczyzna o blond włosach i rumieńcach na twarzy.  Gred poprosił by ten zerwał kwiat dla Lisy. Zerwawszy kwiat pod wrażeniem Greda nic się nie stało. Podziękowawszy wrócili się z powrotem do domu. W drodze powrotnej Lisa pocałowała Greda w policzek w ramach podziękowań. Wszystko skończyło się szczęśliwie.