Historia zaczyna się bardzo daleko daleko stąd. W galaktyce o nazwie
Plut oddalonej od Ziemi o 5 galaktyk na planecie Okugen.
W czasach spokojnych planety Okugen, pojawia się czarnoksiężnik
który zamyka pięć sił natury: wodę, ogień, ziemię, powietrze,
i błyskawice w 5 kulach i pozostawia je na górze którą później
nazwano górą 5 żywiołów.
Legenda głosi że kobieta zwykła prosta zakocha się w mężczyźnie z rodu Gwiezdnych Rycerzy, i urodzi się im 5 dzieci.
Czarnoksiężnik sam nie wiedział kto będzie tymi rodzicami.
Przez wiele setek tysięcy lat kobiety zakochiwały się w gwiezdnych rycerzach,
lecz tylko kilku takim małżeństwom rodziło się 5 dzieci.
Kiedyś podczas wojny galaktycznej między gwiezdnymi rycerzami, a mutantami
i piekielnymi bandytami, kilkoro gwiezdnych rycerzy
uciekło przed tymi stworami i zatrzymało się na planecie Okugen. Byli to chłopcy mający najstarszy dopiero 20 lat.
Wysocy, przystojni, blondyni o czarnych jak noc oczach.
Był wśród nich także najsłabszy Zamm, który od pierwszego wejrzenia zakochał się w Marii,
najpiękniejszej dziewczynie z tej planety.
Drugiego dnia pobytu, poszli razem na spacer, wtem niebo rozbłysło światłem, które spadło okrążało ich.
Nie wiedząc co to jest, stali nieruchomo.
Gdy minęło następnych pare dni, w ostatnia noc, staneli przy blasku księżyca i wpatrywali się w niebo.
Ujrzeli jak na niebie spada na raz 5 gwiazd. Był to dla nich niesamowity widok.
Zam przysiągł Marii że wróci i zostanie z nią na wieki.
Gwiezdni rycerze opuścili Okugen, dlatego że mutanty napotkali ich statek ich na tej planecie. Mijały dni, tygodnie.
Gdy przyszedł dzień kiedy to będzie zaćmienie słońca, w nocy Marii przyśnił się dziwny sen.
Przyśniło się jej właśnie te 5 żywiołów. Gdy spojrzała następnego dnia na zaćmienie,
wiedziała że to ona ma uwolnić 5 żywiołów.
W drodze na górę, zaczeła rodzić. Była sama w lesie, wołała o pomoc, by ktoś jej pomógł, wołała na darmo.
Na górze 5 żywiołów pojawili się piekielni bandyci którzy czekali na Marię,
lecz stali z drugiej strony góry i nie widzieli kul żywiołów.
Czekali tak długo, aż na świat przyjdą dzieci Marii i Zamma.
Maria urodziła pięcioro dzieci, synów potomków gwiezdnych rycerzy.
Gdy tylko bandyci wyczuli że dzieci się już narodziły. Szybko polecieli do Marii. Każdy z nich wziął dziecko.
Zabrali dzieci i odlecieli. Maria została nieprzytomna w lesie. Gdy tylko się ocknęła, wróciła do wioski i najstarszej kobiecie
opowiedziała wszystko o dzieciach, 5 spadających gwiazdach, świetle które ją i Zamma otoczyło.
Stara kobieta wzieła Marię i 3 jakieś buteleczki.
Poszły obie na górę. Na samym środku zobaczyły kamienny stół, a w nim 5 otworów, a w otworach 5 kul żywiołów.
Każda z kul była innego koloru: niebieska, czerwona, czarna, srebrna i przezroczysta, każda opisywała żywioł.
Piekielni Bandyci wiedzieli że te dzieci są tymi dziećmi od żywiołów. Postanowili je rozdzielić bo razem by ich pokonali.
Jednak każde z dzieci miało ogromną, potężną moc, ponieważ każde z nich pobierało moc ze swojego żywiołu.
Bandyci postanowili powysyłać ich w różne strony wszechświata, aby nigdy się nie odnalazły.
Rozesłali dzieci we wszystkie strony. Dzieci jako niemowlęta miały marne szanse na przeżycie w normalnym świecie
jednak były niezwykłe.
Gdy bandyci rozsyłali dzieci, w tym samym czasie wiedźma na górze budziła żywioły zamknięte w kulach.
Wypowiadała różne niezrozumiałe słowa.
Jak tylko dzieci opuściły planetę bandytów, kule wzbiły się w powietrze utworzyły okrąg i rozleciały się,
każda w inną stronę, każda z mega prędkością.
Czarownica nie wiedziała co i jak to się stało,więc nie czekają długo opuściły z Marią górę, i wróciły do wioski.
W kapsułach leciały dzieci, a za każdym z nich leciała jego kula z żywiołem.
Jedno z dzieci po kilku dniach lotu wylądowało właśnie na Ziemi, dziecko z kulą żywiołu wody.
Dziecko wylądowało na Ziemi i pierwszą rzeczą które znalazło była kula. Dziecko miało także dołączone cały opis swojego
istnienia, ale małe dziecko poszło, a kula wędrowała za nim i porzuciło statek.
Reszta dzieci i kule przepadły gdzieś w galaktykach.
Gdy minęło parę tygodni dziecko znaleźli wędrowcy którzy wędrowali po całym świecie i zabrali chłopca.
Wędrowcy dali mu na imię Dawid – Zwycięzca. Gdy dziecko było z wędrowcami, kula się oddaliła, zniknęła,
wiedziała że na razie nic mu się nie stanie.
Gdy Dawid kończył 5 lat w noc pełni księżyca, obudził się i pobiegł w stronę dobiegających go krzyków.
Jak przybył na miejsce zobaczył swych towarzyszy martwych i co dziwnego byli kompletnie mokrzy.
Na środku znalazł kule, podszedł do niej, wziął na ręce, a kula rozbłysłą światłem i zawisła mu na szyi.
Chłopiec nie wiedzą co się dzieje, patrzył na kule która błyszczała jak małe diamenciki.
Wrócił do namiotu, w którym mieszkał z wędrowcami, rozpalił ogień, lecz nie miał już nic do jedzenia
więc zasnął ze łzami w oczach. Gdy chłopiec zasnął, w nocy kula rozbłysła światłem.
Gdy rano się obudził, zobaczył że ognisko dalej się pali, a na ognisku piecze się jakieś mięso, zobaczył obok jakieś naczynko
z sokiem. Nie wiedząc skąd to tu się znalazło, zjadł mięso popijając sokiem.
Spojrzał w niebo i pomyślał że nie będzie siedział tutaj
i czekał na nie wiadomo co. Poskładał namiot pozbierał wszystkie rzeczy, i poszedł przed siebie, w nieznane mu strony.