Noce wampirów Cz. II

Śnieżnobiała koszula kontrastowała z czarnymi marynarką i krawatem. Drogi garnitur leżał na mniej jak druga skóra. Drogi. Czyli jestem bogaty? Większość wampirów jest bogata. Primo, nasze ofiary mają to i owo w portfelach. Secundo, oszczędzamy na jedzeniu. Terzo, lokaty długo terminowe. Co to znaczy dziesięć lat? Ja jestem synem rzymskiego senatora! Żywiłem się krwią gladiatorów, trupów, które pozostały po bitwie i torturowanych przez Święte Oficjum heretyków.

Wracając jednak do historii. Spacerowałem. Księżyc,  mój stary przyjaciel przyglądał się ziemi całą swoją białą jak kości twarzą. Spacer nie był polowaniem. Był bezcelowy. Moje tkanki były już nasycone krwią bezdomnego dziecka. Po co więcej polować? Nie jestem pisklęciem, żeby nie wytrzymać czterech godzin bez odnowy zapasów krwi! Jestem starym, bo tak się dzielimy. Przez pierwszy wiek swojego istnienia jesteśmy pisklętami, niedojrzałymi, wiecznie głodnymi i porywczymi pisklętami. Później rzeczy są już coraz bardziej prozaiczne. Mało, który wampir jest ode mnie starszy, bo wielu z nas popełnia samobójstwo. Czytaj dalej Noce wampirów Cz. II

Noce wampirów Cz. I

Jego palce bębnią w blat stolika. Ma rozszerzone źrenice i za nic nie może się skoncentrować na laptopie, który przed nim leży. Tak, pomyślałem. To pewnie student. Pisze prace semestralną i czeka na dilera. Jest blady, kruczoczarne włosy są zmierzwione. Szkoda go, dumałem, jest przystojny. Ale trudno, sam też by się w końcu zabił.

Zamyka laptop i wkłada go do plecaka. Wstaje, płaci i wychodzi. Ja czekam chwile, nie chce wzbudzać podejrzeń. Przyglądam się swoim dłonią. Palce są długie, skóra ma kolor wapna. Paznokcie nie są w ludzkim odcieniu delikatnego różu. Są równie białe co ręka, dziwie się, że nikt tego nie zauważa.  Reszta mojej skóry jest równie biała. Kontrastują z czernią moich krótkich włosów. Za złotych oprawek okularów zerówek obserwują świat moje ciemnobrązowe, niemal czarne oczy. Jestem przystojny, a przynajmniej ludzką miarą. Wśród wampirów niczym się nie wyróżniam, ale zapewne niejedna dziewczyna zobaczywszy mnie zacznie wykorzystywać moją twarz w swoich fantazjach. Będzie marzyć, że moje krwistoczerwone usta ją całują. Że moje zimne, gładkie i białe ręce przebiegają po jej ciele. To jedna z naszych właściwości. Ciało wampira posiada cech takie jak uroda, piękny głos, a nawet kuszący zapach, by przyciągać ludzi. Czytaj dalej Noce wampirów Cz. I