W świetle mroku

Spojrzała na zegarek. Co raz wcześniej zapadał zmrok. Wraz z nadejściem późnej jesieni dni stawały się co raz krótsze i teraz to wieczór był porą o której zamykała bibliotekę. Rozejrzała się po czytelni. Przy ostatnim stoliku w rzędzie przy oknie siedziała jej znajoma, Weronika. Aneta poprawiła wiszący na oparciu wygodnego, biurowego krzesła czarny sweter, po czym wstała zza biurka i podeszła do niej.

– Wera? – dziewczyna podniosła oczy znad książki i uśmiechnęła się.

– Musisz już zamykać?

– Niestety. Masz wolny wieczór? Wpadnij do mnie na kawę… – odpowiedziała Aneta.- Tak jakoś nie mam ochoty siedzieć dzisiaj w domu sama.

– Bardzo chętnie, ale nie mogę – posmutniała Wera. – Daniek zaprosił mnie na kolację… Czytaj dalej W świetle mroku